Na sopockim dworcu BOSO Sopot łączy poranne śniadania, lunch i autorską kuchnię sezonową, więc można tu zacząć dzień, wpaść na szybki posiłek albo usiąść przy bardziej rozbudowanym daniu po południu. Karta zmienia się wraz z sezonem i opiera się na konkretnych produktach oraz własnych sosach.
Rano pojawiają się jajka, rzemieślnicze pieczywo, labneh, owoce i kawa przelewowa. Później wybór robi się bardziej restauracyjny: są ostrygi, krewetki, ceviche, tatary, ryby, mięsa, dodatki sezonowe i desery. Miłośnicy morza znajdą tu także sandacza, halibuta, kalmary oraz zestawy owoców morza, a osoby jedzące roślinnie mogą wybrać dania wegetariańskie i wegańskie.
BOSO pasuje zarówno na śniadanie we dwoje, jak i na lunch z dziećmi, bo karta obejmuje także pozycje dla najmłodszych. To miejsce dla osób, które lubią klasyczne pory dnia w restauracji, ale oczekują od nich czegoś więcej niż oczywistych zestawów: rano można zacząć od jajek i labneh, a później przejść do ostryg, ryby albo sezonowego dania głównego.